magia miejsca

Święty Marcin i Aleje Marcinkowskiego, to dwie najbardziej znane poznańskie arterie, których nazwy zaczynają się na literę „M”. Właśnie dlatego nowe centrum handlowe wzniesione w miejscu gdzie się te ulice z sobą łączą, nazwane zostało Galerią MM. Od pierwszego marca 2013 roku na mieszkańców Poznania i przyjezdnych czekają w jej wnętrzu liczne sklepy, punkty usługowe i gastronomiczne – łącznie jest ich ponad siedemdziesiąt - a także specjalna strefa rozrywki oraz wiele innych atrakcji. Na najwyższych kondygnacjach goszczą biura, a w podziemiach budynku parkingi ułatwiające zmotoryzowanym klientom dostęp do Galerii. W ślad za śmiałą architektonicznie bryłą Galerii, która wyraźnie ożywiła wizualnie ten zakątek miasta, również i jej oferta nadaje temu miejscu na mapie Poznania zupełnie nowego ducha.

Choć ulica Święty Marcin i Aleje Marcinkowskiego łączą się z sobą już od stuleci, to ich patroni nigdy nie mogli się z sobą spotkać. Życie i działalność każdego z nich oddziela przepaść kilkunastu wieków. Doktor Karol Marcinkowski – patron Alei - urodził się niemal równe 1400 lat po śmierci świętego Marcina – patrona ulicy.

Ulica Święty Marcin

przez wiele stuleci była dla Poznania tym, czym dla Paryża są Pola Elizejskie, a dla Warszawy ulica Marszałkowska - reprezentacyjną arterią, przy której ulokowano w swoim czasie niemal wszystkie ważniejsze dla miasta hotele, sklepy, restauracje, kina i urzędy. Jeszcze przed ulokowaniem Poznania (w 1253 roku), w miejscu gdzie dziś wznosi się budynek Galerii MM, już w XII wieku znajdowała się osada ważna dla handlu, i to handlu o międzynarodowym znaczeniu, nazywana – za sprawą kościoła Świętego Marcina wokół którego się rozłożyła – Świętym Marcinem. Było to miejsce dogodne dla postoju taborów kupieckich w niewielkiej oddali od miejskich murów. Wraz z nastaniem w Poznaniu w 1793 roku „pruskich porządków”, a zwłaszcza po wyburzeniu średniowiecznych murów, trakt zaczął nabierać nowego znaczenia. Połączył uruchomiony w 1848 roku na Jeżycach dworzec kolejowy z centrum Poznania. Dla potrzeb przybywających koleją gości wznoszono przy Świętym Marcinie kolejne hotele, gospody i zajazdy, sklepy i rzemieślnicze warsztaty. Kiedy wznoszone od początku XIX wieku domy handlowe i sklepy przestały się mieścić w przestrzeni Starego Rynku i Placu Wilhelmowskiego (Wolności), inwestorzy przenieśli się najpierw na Święty Marcin. Przez tę ulicę poprowadzono w 1880 roku pierwszą w Poznaniu linię konnego tramwaju - dworca do Starego Rynku, tu również rozlokowało się w owych czasach najwięcej poznańskich księgarń i kin, z których – jedno z najstarszych w mieście – dawniejsze „Colloseum”, działa do dziś jako „Muza”.

Aleje Marcinkowskiego

mają znacznie krótszą historię Zaczęto je urządzać w 1794 roku, kilkanaście miesięcy po zajęciu Poznania przez Prusaków, którzy postanowili na wschód od dawnego centrum urządzić tzw. „nowe miasto” na wzór berlińskiego Friedrich Wilhelm-stadt. Reprezentacyjną arterią miały być dzisiejsze Aleje Marcinkowskiego, nazwane wówczas ulicą Wilhelmowską. Autor koncepcji „nowego miasta” David Gilly projektując nową ulicę wzdłuż wcześniejszego traktu prowadzącego z północy na południe, inspirował się wyglądem berlińskiego bulwaru Unter den Linden. Podobnie jak berliński wzorzec mierząca 650 metrów długości, szeroka na 30 metrów ulica obsadzona została lipami. Jak na reprezentacyjną arterię „nowego miasta” przystało, wznoszono przy niej ważne dla miasta budynki. Przy wschodniej pierzei istniał więc teatr, na którego deskach występował twórca polskiej sceny narodowej Wojciech Bogusławski, w dawnym Hotelu Berlińskim – jednym z wielu usytuowanych wzdłuż alei – pomieszkiwał Adam Mickiewicz. Tu postawiono ogromny gmach Cesarskiej Poczty, a na południe od niej – dzisiejszy budynek Muzeum Narodowego, w którym wcześniej stacjonowało dowództwo pruskiego garnizonu. Od końca XIX wieku zdobi tę pierzeję alei nowe skrzydło hotelu „Bazar”, wymyślonego przez dzisiejszego patrona alei - Karola Marcinkowskiego. Do alei Marcinkowskiego przylega wschodni szczyt ufundowanej przez hr. Edwarda Raczyńskiego, otwartej w 1829 roku pierwszej na ziemiach polskich publicznej biblioteki.

MM – zaułek drukarzy

W miejscu, w którym się teraz wznosi się budynek Galerii MM, w końcu XVIII wieku przybyły z Berlina drukarz Georg Jakub Decker postawił obszerny gmach, w którym urządził nowoczesna drukarnię. Znalazło się w niej miejsce dla kilku gościnnych pokoi. W jednym z nich w 1800 roku zamieszkał niejaki Ernst Theodor Amadeus Hoffman (1776 – 1822) – młodzieniec o rozległych talentach, którego nazwisko znane jest każdemu miłośnikowi opery i baletu. Na jego tekstach opiera się popularna opera Offenbacha „Opowieści Hoffmanna”, a baśń „Dziadek do orzechów i król myszy” zainspirowała Czajkowskiego do skomponowania słynnego baletu pod tym samym tytułem.


105 lat po tym, jak na najbardziej na wschód wysuniętym fragmencie dzisiejszej Galerii MM budynek swojej drukarni zaczął użytkować niemiecki drukarz Decker, w październiku 1889 roku do sąsiedniego gmachu przy św. Marcinie (również w miejscu obecnej Galerii) wprowadziła się polska Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha - instytucja, której powstanie zgodnie uznano za „punkt zwrotny” dla rozwoju polskiego czytelnictwa w trudnych dla polskiej ludności Poznania czasach zaborów. Po kilku zaledwie latach Drukarnia św. Wojciecha stała się największą polską drukarnią w całym zaborze pruskim ( w samym 1910 roku wydano około 360 książek i broszur).

Krąży, być może, pośród zaułków Galerii MM również dobry duch księdza Piotra Wawrzyniaka, patrona Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych, wybitnego menedżera drukarni św. Wojciecha w latach 1902 – 1910 (tablicę poświęconą jego pamięci łatwo dostrzec na murze kościoła św. Marcina.) Był on autorem sprytnie napisanego statutu spółki, który chronił ją przed niemieckimi apetytami.

W 1912 roku Drukarnia i Księgarnia św. Wojciecha wyprowadziła się ze swojego budynku przy Świętym Marcinie; w 1942 roku, decyzją hitlerowskiej administracji Poznania przeniesiono ją na powrót do siedziby przy św. Marcinie 69, gdzie przetrwała aż do 1942 roku. Była wówczas jedyną w Poznaniu księgarnią, gdzie można było mówić po polsku i jedynym w mieście sklepem, w którym nie było miejsca na portret Hitlera i na swastykę - nazywanym „ambasadą mowy polskiej”.

Poznańskie City

W latach międzywojennych architekt Marian Spychalski (w PRL-u został przewodniczącym Rady Państwa) wpadł na pomysł miejskiej arterii średnicowej, która miała połączyć zachodnie i wschodnie rubieże miasta: od ulicy Zwierzynieckiej wzdłuż Świętego Marcina, aż do mostu Rocha. Zakładano poszerzenie północnej pierzei świętego Marcina w taki sposób, że po dawnych drukarniach św. Wojciecha i Deckera nie pozostałby nawet ślad. Wybuch wojny nie pozwolił na dokończenie pomysłu. Podobną jak Spychalski myśl rzucił faszystowski architekt Walter Bangert, tyle że w miejscu gdzie dziś stoi Galeria MM zaprojektował plac, przez który prowadziłaby również szeroka trasa prowadząca z północy na południe, przez Piekary do Górnej Wildy. Po wojnie plany poszerzenia św. Marcina częściowo zrealizowano, ale narożny kwartał ocalał. Wyburzono go ostatecznie w 1977 roku, w ramach niedokończonej nigdy (zainspirowanej w istocie planami faszystów) realizacji budowy trasy północ – południe i połączenia Alej Marcinkowskiego z Piekarami.

Kupcy zabierają głos

W 1991 roku miasto postanowiło uporządkować plac po wyburzonym narożniku św. Marcina i Alej Marcinkowskiego. Ogłoszony przetarg na zagospodarowanie terenu wygrali kupcy ze Zrzeszenia Handlu i Usług. Przystąpili do budowy „Pasażu MM”, który oddano do użytku kilkanaście miesięcy później. Przypominał zadaszony chodnik, po obu stronach zabudowany sklepami; na powierzchni 2 tys. m. kw. znalazło się miejsce dla 50 sklepików, a naturalne obniżenie terenu sprawiło, że od strony Alej Marcinkowskiego pasaż miał dwie kondygnacje. Obiekt, który miał istnieć trzy lata, przetrwał jeszcze kolejnych czternaście, z roku na rok coraz bardziej smucąc wzrok przechodniów swoim anachronicznym rozwiązaniem. Wreszcie na początku 2010 roku ślad po nim zniknął.

23 czerwca tego samego roku w świeżo wylane fundamenty wmurowano akt erekcyjny nowej Galerii MM, zaprojektowanej przez znane poznańskie Studio ADS.

znajdź sklep wybierz branżę: